Komedja przy myciu
Ach nieszczęsny ja kocina!Już się mycie rozpoczyna...Jedna panna gąbkę trzyma,W wodzie macza i wyżyma,Druga mnie pod boczki bierze...Nieszczęśliwe ze mnie zwierzę!...
Aj, aj, aj, aj! gwałtu, rety!Tom się dostał w piękne ręce!Od tej rannej toaletyPewno żyw się nie wykręcę...Jedna trzyma, druga myje..Aj, aj, aj, aj!... Ledwo żyję!
A pfe kotku! pfe brudasku!Masz futerko pełne piasku,Umyć cię też muszę z brudu...Tyle pracy, tyle trudu,A ty wrzeszczysz, kotku bury,Jakby cię kto darł ze skóry!
I ty, Żuczku, swawolniku,Nie piszcz, nie rób tyle krzyku!Dalej, prędko, łeb i uszy...Ręcznik potem cię wysuszy.A to Boskie z nim skaranie!Nie wrzeszcz-że tak, mości panie!
Dobrze, dobrze, moje dziatki!Kto się myje, ten jest gładki,
Dużo mydła, dużo wodyNie przynosi nigdy szkody.Ale która to z was samaPłacze, gdy ją myje mama?..
Comments
Loading comments…