Kto czuwa (Konopnicka, 1915)

Kto czuwa ze mną?...W noc cichą, w noc ciemną,Gdy zmrok przejrzysty nad ziemią zapada,Niosąc sny lekkie, z mgły srebrnej utkane,

Gdy tylko gwiazda oczy zadumaneOtwiera, w ciemnych lazurach drżąc blada,Kto czuwa ze mną?Czy ty, o morze, co bezsenne łożePorzucasz, wiecznym parte niepokojem,I czołem bijesz o brzeg dziki, pusty,I skargi gorzkie spienionemi ustyCiskasz pod niebo — i rwiesz się przebojem...Czy ty, o morze?...Czy ty, płonąca pustynio bez końca,Co nad spalonem okiem nie masz powiekI suchą, wiecznie otwartą źrenicą,Z beznadziejnego pragnienia tęsknicą,Patrzysz w niebiosa z rozpaczą, jak — człowiek,Czy ty, płonąca?Czy ty, o ciszo, którą duchy słyszą,Jak w lekkie skrzydła uderzasz nad światemI oblatujesz senne widnokręgiI śpiewasz hymny z gorejącej księgiNocy i szepcesz z białej róży kwiatem...Czy ty, o ciszo?Czy tęskne szumy, które pieśń zadumyPonad lasami uśpionemi niosąI nocą idą, jak tułacze smutni,Co nie zabrali z domu nic, prócz lutni,O strunach pełnych łez, lecących rosą...Czy tęskne szumy?Czy wy, powoje, co kielichy swojePowiewom nocy otwieracie radeI jakby gwiazdy, co na ziemi kwitną,W zmierzchu wschodzie jasnością błękitnąI w srebrnych blaskach chwiejecie się blade...Czy wy, powoje?Czy ty, daleki, co tęskne powiekiSamotny wznosisz w gwiaździste błękity...A lecąc myślą tam, gdzie wszystko świętsze,Czystsze, jaśniejsze, trwalsze i gorętsze,

Chwytasz promyczek z przeszłości odbity...Czy ty, daleki?...

Comments

Loading comments…