Na ewangelię (1915)
Kiedy Pan Jezus żył jeszcze na ziemi,I uczył prawdy, co nam z nieba świeci,To się — bywało — otacza biednemi,A wiele matek niesie mu swe dzieci,Aby kładł na nie modlitwę i ręceI błogosławił ich latka dziecięce.
Więc raz, kiedy się tłum dzieci przygarnie,Ten i ów z Uczniów pacholę ofuka,Że takie śmiałe i że tak niekarnieCiśnie się społem i ładu nie szuka.A nasz Pan Jezus, słysząc to fukanie,— Dajcie — rzekł — dziatkom zbliżyć się w pokoju;Bowiem, zaprawdę, takich jest mieszkanieW niebios podwoju! —............
Chryste! Gdy czytam te boskie Twe słowa,Jedną mam prośbę i jedno błaganie:Niech mnie ich świętość od zmazy zachowa,Dziecięciem Twojem daj zostać mi, Panie!
Comments
Loading comments…