Na otwarcie domu ludowego w Ciechanowie

Otwieram dom, królewski domRuniczną laską cudu...Niech wejdzie tutaj w promieniach zórzMojego dusza ludu!

Otwieram dźwierze królewskich wrótNa jasny dzień szeroko...Niechaj się wzniesie w słoneczny blaskMojego ludu oko!

Długo bezdomny duchem brat,Pokrzywdzon w swoim dziale,Mimo zapartych światła kratSzedł smutno, szedł niedbale...

Długo przygarbion w trudzie swymNad pługiem, kielnią, młotem,W łoskocie maszyn, w ciszy pólOpływał znojnym potem.

I nie podnosił czoła wzwyż,Do jasnych świtów słońca,I w mroku dźwigał doli swej krzyżDo grobu, aż do końca.

Długo i my się rwali w lot,Skróś beznadziejnych szlaków,I świat zasnuli śniegiem piórPobitych białych ptaków.

I źle się działo im i namBez spójni, bez jednościI staliśmy u doli bramRozcięci w dwoje włości.

Dziś inne hasła okrzyknął czas,Inny nam sztandar wieje...W jeden się naród musimy zróść,Nim spełnim swe nadzieje!

Oto lud powstał z długich snów,Oto się chwieje szala.Tysiąc się wznosi serc i głów,Gdzie zorzę duch zapala.

Sił mu przyczyńmy! Ducha sił!Światła mu dajmy zbroje.Niechaj ojczyzna w krew jego żyłNadzieje wsączy swoje!

Gotowi bądźmy nowy pługZapuścić w nową rolę...Braterstwem spłaćmy ten stary dług,Co popchnął nas w niewolę.

U progów twych niech spadnie z nasWszelaka małość ducha,Bo idzie już zaranny czasI noc przemija głucha.

Zwyknijmy jedno hasło mieć,Na bój, na śmierć, na życie!

Niech jedno czucie budzi w nasSerc odrodzonych bicie.

Zanim zewrzemy z dłonią dłońW zwycięski czyn ostatni,Niech chryzmat swój da nam na skrońDuch zjednoczenia bratni.

Dzielnico stara naszych ziem!Mazowsze ty Piastowe!Podnieś ty pierwsze z ponocnych ciemTwojego ludu głowę!

I tu, gdzie niegdyś huczał bór,Gdzie wicher wył przestrachem,Niech głosów wolnych bratni chórBrzmi pod tym jasnym dachem...

Niech każdy z nas uniesie stądIskrę miłości ludu...— Otwieram dom, królewski domRuniczną laską cudu!

Żarnowiec, 8 sierpnia 1907.

Comments

Loading comments…