Nasza książeczka (1895)
Nasza książeczka jak żywa,Głosem się prawie odzywa,Różne historye powiada,I z dziećmi bawi się rada!
Czasem, jak gdyby umyślnie,Ślicznym obrazkiem zabłyśnie,I jasną tęczą roztoczyCały nasz światek przed oczy!
W obrazku, jakby kto ranoWieś wymalował kochaną,Z dworem, ogrodem i z chatą,I z wierzbą od mchów kudłatą..
Więc tam i dzieci, i kwiaty,I ptaszek leci skrzydlaty,I kot i piesek i muszkaI widać nawet pastuszka...
Droga na pole jak długa...Dwa siwe wołki u pługa,Pszczółka w sad leci na miody,A żóraw skrzypi u wody.
Nad kołowrotkiem jak żywa,Babunia stara się kiwa,Wrzeciono kręci i przędzie,A dziatwa wkoło obsiędzie.
W bajce: Królewna zaklętaŁzami zalewa oczęta,A smok jej strzeże z jabłoni,Co w złote jabłka aż dzwoni.
Aż tu rycerze z paradąNa siwych koniach precz jadą,W złotej od słońca kurzawie,Że słychać tętent ich prawie!
Czasem na drodze nas spotkaZbłąkana w boru sierotka,Czasem znów domek chędogi,Z białemi ściany i progi...
To w kuźni biją gdzieś młoty,To zachód słońca lśni złoty,Aż gwary życia i pieśnieNoc cicha utuli we śnie!
I na nasz domek kochany,Zmierzch pada z nieba różany,Więc już książeczkę składamy,Idziem na pacierz do Mamy.
Comments
Loading comments…