Nie twardnij mi...

...Nie twardnij mi, w zmartwiały pień,O duchu mój!Niech przez ciebie przepływaOskoła wiecznie żywa,Wieczystej wiosny zdrój!Bo przyjdzie taki dzień,Że cię okrzesać wstanie Pan...I przyłoży topora,Gdzie stwardniała twa kora,I krew popłynie z ranI legną wpodle ciebie zmartwiałe odruzgi,Iżbyś wydał świeżego życia latorózgi.

Nie twardnij mi w skalisty głaz,O duchu mój!Bądź nakształt świeżej glinyNa żywota zaczyny,I niechaj orny w ciebie lekko idzie krój!Bo przyjdzie taki czas,Że cię rozkruszyć wstanie Bóg.I puści huczne wałyNa zatwardziałe skałyPrzez srebrny morza próg...I rozgryzie cię morze i na proch rozłożyI ugorem polistym pod pług poda Boży!

Comments

Loading comments…