Niechaj mnie jeszcze...

Niechaj mnie jeszcze ta cisza otoczy,Z westchnień uwiana i z gasnącej zorzy,Niech mi się jeszcze ta droga otworzy,Gdzie zadumane moje biegły oczyPrzez gaj platanów bezlistny i nagiI gdzie szły za mną rzymskie sarkofagi.

Niechaj mi jeszcze zakwitną irysyLiljowych zmierzchów, fiołkowych cieniI nów miesięczny niech się rozpierścieni,Co prowansalskie srebrzył mi cyprysy...Na tłach liljowych niech jeszcze się kładąRóże mdlejących łun wiązanką bladą.

Niechaj mi jeszcze świecą ametystyGwiazd sinych, co tam wzeszły mi nad głową;Wzdłuż harf widmowych drzew pustką echowąNiech idą w pomrok perłowy i mglistyI niechaj za mną lecą ciche głosy,Co skargą prochów są i szeptem rosy.

Niechaj mi jeszcze nekropol ten staryMilczeniem śmierci swe prawi powieści,

Niech mi pod stopą liść zeschły szeleści,Niech chłodem na mnie tchną te białe mary,Których tam tłumy o mnie się otarły,Gdym przez ten cmentarz szła i las umarły.

Comments

Loading comments…