Noc swobody
Jak się płomień z wichrem rzucaI ogarnia dach,Tak Warszawę bój ogarnąłA zaś zdrajców strach!
Wpadli nasi na arsenał,Pochwycili broń,Teraz-że ich, wielki książę,Po ulicach goń!
Z arsenału wśród okrzyku,Co jak burza grzmi,Do klasztoru KarmelitówWyważyli drzwi.
Tam w klasztorze Karmelitów,Z za żelaznych krat,Śpiewał więzień o wolności,Tęsknie patrzył w świat.
Otwarła mu noc swobodyTen niewoli próg —Chwyta za broń więzień młody:— Z nami kraj i Bóg!
Comments
Loading comments…