O Konfederatach
Zaświeciłeś ty przykładem,Barze, jako słońce!Już konfederackim łademWiążą się obrońcę.
Tam od Gniezna pan Morawski,Orły swe rozwija,Z Lanckorony mu BeniowskiOdkrzyka: »Marya!«
Nie wie Drewicz gdzie uderzyć,Gdzie się brać do dzieła...Aż tu huknie Dzierżanowski— »Jeszcze nie zginęła!«
A pan Kaźmierz, pan Pułaski,Na swym białym koniu,To w Karpatach się szańcuje,To hasa po błoniu.
Kto wyśpiewa, kto policzy,Te dzielne imiona,Co zabłysły nad Ojczyzną,Jak złota korona!
Jedno serce bije w piersiŻołnierza, hetmana,Cała Polska w ogniu stoiSkonfederowana.
Choć ją Moskwa zawojujeOgromem i siłą,Ale chwały nie zagłuszy —Niewoli mogiłą!
Póki ducha w piersi stanie,Póki w łąkach kwiatów,Póty będziem czcić i śpiewaćTych konfederatów!
Comments
Loading comments…