O Lelewelu

Jako rycerz, co patronaBierze sobie w bitew dymie,Chrztem żołnierskim BorelowskiLelewela przyjął imię.

Gromem ono się rozległoGdzie Bystrzyca wartko płynie,A lubelska ziemia dotądSzczyci się, w tym dzielnym synie!

Szedłby żołnierz w ogień za nim,Tak to wódz był ukochany!Trud z nim miły, miłe boje,Miła męska śmierć i rany.

O, lubelskie bory mroczne,O, wy buki i wy sosny,Wyście były mu namiotem,Wy i twierdzą owej wiosny!

Z waszych gęstwin on wypadał,Na wycieczki swe orężne,Postrach szerząc wśród Moskali,Zagrzewając serca mężne.

Z was on wyszedł w bój morderczy,Przed wiosennym słońca wschodem,Kiedy z wrogiem walczył sławnie,Pod lubelskim Krasnobrodem...

W waszych szumach raz ostatni,Swą chorągiew on rozwinął,Kiedy bił się pod Batorzem,Pod Batorzem kiedy zginął...

O, lubelskie ciemne lasy,Słyszały wy ech już wiela,Ale żadne nie tak sławne,Jak to imię — Lelewela!

Comments

Loading comments…