O ostatnim partyzancie

Tęga ziemia, dobra ziemia,To nasze Podlasie!Zmilknie jeden, to wnet drugiKrzyknie Moskwie: Zasie!

Tam się z partją swą uwijaPan Stanisław Brzozka,Tak zajadły na Moskali,Że niech ręka boska!

Nie przepuści, nie daruje,Tak w nim dusza sroga.— Na to Bóg dał ręce — mówi —Żeby pobić wroga!

Już zdławiły klęski ducha,W narodowem ciele,A Podlasie jeszcze z Moskwą,Walczy dotąd śmiele.

Jeszcze Moskal się obziera,Gdzie borek, gdzie wioska...Nuż wypadnie, nuż przetrzepie,Pan Stanisław Brzozka!

Hej! ty dzielny Podlasiaku!Szkoda nam twej doli!Pochwycili sięcię Moskale,Wzięli do niewoli.

Długo myślą, długo radzą,Jak się pomścić krwawo...— Nie dali ci kuli w piersi,Coś dyszał za sławą!

W Sokołowie cię na rynkuPowiesiły wrogi...— Cześć ci dzielny partyzancie,Podlasiaku drogi!

Comments

Loading comments…