O Różyckim
A pułkownik nasz Różycki,Co mu imię Karol,Oj, ten zagiął z swymi zuchy,Na Moskala parol!
Za granicę nie szedł kraju,Dwernickiego śladem,Ale z garścią mężną zuchówBił się własnym ładem.
Na Wołyniu dotąd słynieDzielne jego imię,Dotąd prawią, jak się zwijałW ogniu dział i w dymie.
Aż gdy Moskwa zgnieść go miałaNa wołyńskiej ziemi,On się przedarł do ZamościaZ zuchami swojemi.
Nie zubożył on OjczyznyO garść tych żołnierzy —Chwała tobie nasz RóżyckiTy wzorze rycerzy!
Comments
Loading comments…