O, wiem (Konopnicka, 1915)
O, wiem, my słońca nie zdejmiemy z nieba,By rozwiać cienie po przepaściach nocy,Nie rozmnożymy, jako Chrystus, chleba...O, wiem, nie wszystko jest tu w ludzkiej mocy,A najmniej — w naszej......Jedno przecieKażdy z nas zrobić powinien — więc może.Może za rękę wziąć chłopskie to dziecię,Co stoi przed nim w służalczej pokorze,I poprowadzić je na ciche pola,Gdy ranek bije smugami złotemi,I ciepłem słowem przemówić o ziemi,Którą uprawiać przypadła mu dola,O jutrze, które wyorać nam trzeba,Łzami i potem skrapiając te łany,Gdzie każdy kłosek na przyszły kęs chlebaW wspólnej nadziei ma być zasiewany,Bo tylko takiej przyszłości nasionaWzejdą i chwast ich złośliwy nie zaćmi,A potem w syna swojego ramionaPopchnąć to dziecię i rzec: Wyście braćmi!
Comments
Loading comments…