Pamięci Ignacego Domejki (Konopnicka, 1900)
Odpłynąłeś nam za morze,Za dwoiste morze!Za to jedno tu, na ziemi,Za to drugie — boże.
A na jednem fale biją,Wicher po niem lata,A na drugiem wielka cisza,Cisza z po za świata.
A na jednem, w blaskach słońca,Łódź się rankiem chwieje,A na drugiem — noc wieczysta,Co nigdy nie dnieje.
A na jednem w maszty białeBujny wiatr podzwania,A na drugiem — czarny żagielWiecznego rozstania.
A na jednem serca biją,Łza powieki mroczy,A na drugiem — pielgrzym cichyMa zamknięte oczy.
A to jedno, w ciszy nawet,Pełne głuchej wojny,A to drugie, nawet w burzy,Ocean spokojny.
A to jedno grób twój dzieliOd rodzinnej ziemi,A to drugie łączy ciebieZ duchami bratniemi.
............
Bywaj! Bywaj pożegnany,Miły nasz tułaczu,Na tych obu morzach, gorżkichOd ludzkiego płaczu!
Comments
Loading comments…