Pamięci Zaleskiego Bohdana (Konopnicka, 1915)
Ojcze! Słyszycie, jak UkrainaHuka a klaszcze a woła syna...Jak odhukują głosem kurhany...— A gdzie nasz śpiewak? A gdzie wybrany?
Czym mu nie dała nad stepem mocy?Ciszy w poranek? Harf srebrnych w nocy?Czym nie karmiła kwieciem a mlekiem —I starej sławy echem dalekiem?
Czylim nie przędła z blasków miesiącaStrun, w które dumka serdeczna trąca?Czylim nie tchnęła w teorban ducha?Czy Dniepr mój siny pieśni nie słucha?
Rusałkiż moje nie dosyć wdzięczne?Nie dośćże ciche noce miesięczne?Nie dośćże złota słomiana strzecha?Czy brakło w stepie na rozhuk — echa?...
Cóż to, że wzgardził swobodą naszą?Ej, czary ty mu zadałaś, Laszo!
Ty mi uniosłaś na łzy, goryczePrześpiewne ptaszę moje słowicze...
Ej, czary ty mu zadałaś! OtoGwiazdy mi mdleją długą tęsknotą,Za owych dumek i szumek rojem,Co się w powietrzu goniły mojem.
Pod Iwanhorą step buja głuchy,Po nocach tęsknią praojców duchy,A bezdziedziczna i zapomnianaRdzawieje we łzach gęśla Bojana...
Roś i Rosawa milkną, ej, głuchną!Z hetmańskich mogił sypie się próchno,A niemasz, niema rozbudzić komuŻycia w sierocym i pustym domu!
Gdzież to mój śpiewak?... Ojcze, słyszycie?Uderzcie w struny! Tchnijcie w nas życie,Niechaj »podzwonim«, słabi i mali,Ku wielkim ojcom w szable ze stali!
Pomiędzy zmierzchem naszym a świtem»Most kalinowy« rzućcie błękitem
I niechaj po nim kroki grzmiącemiDo obiecanej lud wejdzie ziemi!
Na Ukrainie i na Koronie,Jako na strunach, połóżcie dłonie;Niech burzą duchów zagrzmi pieśń nowa,Aż jej dwa morza podadzą słowa.
Grzmijcie nam w struny śpiew Tyrteusza,Co martwych wskrzesza, co zimnych wzrusza,Niechaj poczuje naród, że jeszczeWiodą go w chwałę lutnie i wieszcze.
Comments
Loading comments…