Pieśń dla Sokołów polskich w Nowym Jorku

Rozwińmy skrzydła, bracia Sokoły,Niech pęd nasz w słońce uderzy!Ponad cudzemi grody i siołyWzlećmy do Polski-macierzy.

Ogromne od niej dzieli nas morze,Ogromne lądy i rzeki;Lecz tam zabłysły dni naszych zorze,Tam dom ojczysty, daleki!

Zeszły nam lata w trudzie i w pracy,Zeszły nam lata w tęsknicy;Dzisiaj my silni i wolni ptacy,Drogiej śpiewajmy ziemicy!

Jej bohatery, jej sławne bojeNiechaj rozżarzą nam ducha!Niechaj otworzą serca podwojePieśnią, co w płomień wybucha!

Wszak i ty, ziemio, coś nam gościną,Stawiasz jej sławie ołtarze,Wszak tu Kościuszki czyny nie zginą,Czas Pułaskiego nie zmaże!

Dziś się nad Polską niebo zaćmiło,Na wieniec brakło wawrzynów;Lecz siła synów matki jest siłą,A zaś cześć matki czcią synów.

Życie wybucha ponad popioły,Żywe narody nie giną...O Polsko-matko, twoje SokołyWierną ci będą drużyną!

W godzinie walki, z obcego brzeguWichrem przelecim przestworza,Wiernych Sokołów, w bratnim szereguWolności ujrzy nas zorza!

Comments

Loading comments…