Pobudka wiosny
Czy tak cisza w uchu dzwoni?Czy gdzieś pędzi tabun koni,Z uroszonych łąk?Hej, wszakci to nasz majowyBębenista z nad dąbrowy,Wszak to huczy bąk!
Huczy, leci, jeży wąsa,Łbem w bermycy hardo trząsa,Z drogi, z drogi mu!W bęben wali, w bęben bije;— „Hej, kto słyszy, hej, kto żyje,Wstawaj co masz tchu!”
Zbroja na nim szmelcowana,Żółte buty po kolana,U ostrogi szpon.Od rajtarji gdzieś urwany,Bębenista zawołany,Huczy niby dzwon.
Z leż zimowych wstają żuki.Cne rycerstwo i hajduki,Cała złota ćma...W mig ryngrafy i pancerzeLotne wojsko na pierś bierze,A pobudka gra.
W damasceńskiej jeden zbroi,W pręgowanej drugi stoi,Coraz inszy strój,Trzeci ciężkiem się żelazemOkuł cały ze łbem razem,Na wiosenny bój.
Błyszczą hełmy, świecą spisy,Arkebuzy i kirysy,W środku trzmiel, jak król...I w promieniu rusza słońcaStutysięczna armja lśniąca,Na zdobycie pól.
U chatynki gdzieś leśnikaRot powietrznych brzmi muzyka,Rośnie wiosny gwar...Stary leśnik słucha, marzy,Jakaś łuna bije z twarzy,Jakichś wspomnień żar.
Comments
Loading comments…