Poco śpiewać (Konopnicka, 1915)
Poco śpiewać? Poco targać smutnieStruny, które ozwać się nie mogą?Idź, poeto! strzaskaj swoją lutnię!Porzuć szczęty nad rozstajną drogą...
Niech ptak polny śpiewa na tej ziemi,Niechaj wichry zawodzą tu w nocy,A pieśniarze niechaj chodzą niemi,Rozbrojeni z czarodziejskiej mocy.
Niech odmieńce wśród życia biesiadyDla wesela swoją lirę stroją,Jak z wyrwanem żądłem liche gady,Co się w tańcu za piszczałką roją...
Ich to święto! Piersiami pełnemiNiech okrzykną toast znikczemnienia;
Wy odejdźcie, o pieśniarze niemi,Pełni ogniów wzgardy i serc drżenia.
Kiedy usta milczeniem zawarte,Gdy głos mężów stłumiony i cichy,Dzieje wtedy piszą wielką kartę...Kwiatów jutra pękają kielichy...
Comments
Loading comments…