Pod Wolą
Czekaj jeszcze ty Moskalu,A nie zsiadaj z koni!Jeszcze szaniec się ostatni,Wola jeszcze broni!
Tam jenerał jest Sowiński —Szczudłem nogę wspiera —Ale jeszcze ci pokaże,Jak Polak umiera!
Jeszcze on tam, choć o kuli,Pójdzie z tobą w taniec —Sławą skryje nieśmiertelnąTen ostatni szaniec!
Zatoczyła Moskwa działa,Grzmią strzały dokoła,Z hukiem granat się rozpękaO mury kościoła.
A w kościele garść tam mężnych,Siwy wódz bez nogi —Bohaterskiej śmierci czeka —A wróg wchodzi w progi!
Już zakipiał bój w kościele,Krew na ołtarz tryska...Wzniósł Sowiński wierną szablę,Oburącz ją ściska.
Krzyczy Moskal: — Pardon wołaj!To ciebie ocalę! —A Sowiński pierś mu przebił!— Ot pardon, Moskale!
Padł bohater i obrońcaOstatniej reduty,Zarąbany tam szaszkami,Sztykami zakłuty.
Padł bohater z garścią mężnych,U ołtarzy Boga,A Warszawa się otwarłaKrwawym stopom wroga!
Comments
Loading comments…