A kto ciebie, ty wierzbino...
Poezye. Serya druga — Na fujarce
— A kto ciebie, ty wierzbino, wychował?A kto twoje fujareczki czarował?..— Wychowałci mnie mój rodzic,Ciemny las,Kędy stoję w chłodnej rosie,Aż po pas.Wykarmiła mnie ta ziemia, jak matka;Płakiwała ze mną brzoza, sąsiadka...Czarna rola podawałaChleb i sól...Wykołysał wiatr szumiącyZ łąk i pól.Latał ci on miesięcznemi nockami,Nad sennemi wioski naszej chatami...W srebrnej strudze maczał skrzydła,Jako ptak...I roztulał dzikie głogi,Polny mak.
Z starych mogił zbierał skargi i żale...I otrząsał po kalinach korale...I uderzał grzmiącą piersiąW czarny bór,Aż się ozwał siwych dębówGłośny chór!Tęskność, smutek, łzy sieroce, jak białyTuman z łąki, za nim w ślady leciały...Wiatr gałązki moje gibkieCałował...Na fujarki je urzekał,Czarował!..
Comments
Loading comments…