Nie płaczcie
Poezye. Serya druga
Nie płaczcie, smutni!Ach, czy wy myślicie,Że tam wysoko, w tym cichym błękicie,Jęk wasz, odbity od gwiazd złotych proga,Zakłóci spokojność Boga?
Czy wy myślicie, że okrzyk nędzarzy,W srebrne, przejrzyste rzucony powietrze,Wstrząśnie lazury i blaski z nich zetrze,I ciszę niebios znieważy?Czy wy myślicie, że łzy te gorące,Któremi płaczą od wieków tysiące,Zagaszą słońce i cień wiecznej nocyRzucą w oblicze wszechmocy?Że gwiazda, w której wzrok smętny topicie,Zblednie — i zadrży w promiennej orbicie,I przyjdzie otrzeć włosami złotemiZnój z czoła synów tej ziemi?Czy wy myślicie, że ust waszych skargaJakieś marzenie wieczności potarga,I że rozdźwiękiem bić będzie w błękity,Aż Bóg się zbudzi ukryty?Och! świat zbyt wielki! wy na nim zbyt mali!Choćbyście łzami krwawemi płakali,Nic się nie wzruszy — i nic się nie zmieni,W wiecznie pogodnej przestrzeni!Krzyk uciśnionych nędzarzy nie sięga,Gdzie nieskończoność atomów ruch słyszy...Żaden głos do was nie ozwie się w ciszy:Milczenie — bogów potęga!Któż wie, czy w wielkiej harmonji stworzenia,Ostatni okrzyk ginących w rozpaczy
Więcej coś waży i więcej coś znaczy,Nad róż mdlejących westchnienia?Któż wie, czy biegnąc po strunach tej lutni,Której dźwięk każdy dostraja Duch duchów,Jęki boleści i zgrzyty łańcuchówNie tworzą hymnu?...Ach! nie płaczcie, smutni!
Comments
Loading comments…