Urywek (O kobieto...)
Poezye. Serya druga
O kobieto! co z płochą, rozbawioną zgrają,Z salonu do salonu świetne wozisz stroje,I jesteś, jak te nocne mdłych powojów kwiaty,Co wtedy otwierają zamknięte kielichy,Kiedy błękit gwiaździsty snem otula światy,A przy każdem ognisku anioł staje cichyI studzi trosk życiowych wrzące niepokoje,I zadumanym czołom pieszczotę snu daje;Ty, której puste serce goręcej uderzaTylko na dźwięk muzyki i widok tancerza,Powiedz mi, co tam w domu robi — dziecię twoje?
Comments
Loading comments…