Przyjdzie zorzeńka do mojej chaty...
Poezye. Serya druga — Z łąk i pól
Przyjdzie zorzeńka do mojej chaty,Znikomy sen odgania:„Wstań, wstań do kosy! już wschód się mieniOd łuny, od świtania!”Na grzbiet, siermięgo! Nie oschłaś z potuPrzez krótką noc czerwcową...Do ręki koso, ty bojownico,Na łąkę za dąbrową!
Przyjdzie południe do mojej chaty,U twardej siędzie ławy...I patrzy — jasne — na moję dziatwę,Bladą od lichej strawy.I rozłamuje czarny kęs chlebaDrżącymi, ot, rękami...
A co poniesie do ust kruszynę,To się zaleje łzami!
A przyjdzie nocka do mojej chaty,Podeprze główkę ręką,I w dumach, dumkach, siedząc na progu,Rozlega się piosenką...A serce w piersiach ptakiem się zrywaI drży ta chata licha,Gdy pieśń tęskliwą o chłopskiej doliŚpiewa ta nocka cicha!
Comments
Loading comments…