Odpowiedź

Poezye. Serya pierwsza

O! nie, poeto! dziś nie jest blademWidmem, stojącem wśród zmierzchów bez końca;Ono wre życiem i nosi dyademZ łez ludów i z błysków słońca.I nie jest żadną luźną chwilą w dziejach:Przeszłość je w bólach duchowych zrodziła,A w wielkich, jasnych przyszłości nadziejachTkwi jego młodzieńcza siła.Oto je widzę: potężne w porywach,Naprzód podane, stanowczy krok waży...Nie wiem, czy starych odbiegnie ołtarzy,Nie wiem, gdzie nowa zawiedzie je droga,Lecz wiem, źe w wiecznych następstwa ogniwachPrzerwy nie będzie... że ludzkość nie stanie,Na żadne klątwy i żadne wołanie,Aż znajdzie prawdę — i Boga.

O! nie, poeto, krew nasza nie skrzepła,Pierś nie zastygła w westchnieniu ostatniem...

My — przy ognisku i światła, i ciepła,Sercem dzielimy się bratniem.Jeśli myśliciel nie marzy o niebie,Patrząc bezczynnie w błękitne sklepienie;Goręcej zato, i już nie dla siebie,Zdobywa wielkie zbawienie.Zapał ludzkości pod równą wre miarą,Lecz różne jego są ujścia dziejowe:Niegdyś miał imię: „wyprawy krzyżowe”Był hymnem ludów i wiarą.Dziś — to duch badań, który myślicielaCzyni potężnym zwyciężcą przyrody,I wielkie prawdy zdobywa i wcielaW idące naprzód narody.

O! nie, poeto! młodość nie druzgotaBóstw białych w wielkiej świątyni ludzkości,A jej modlitwą jest święta tęsknota,Co duchy prze ku przyszłości.W weselnej szacie jak niegdyś, za Greków,Amforę życia wychyla radosną,Jest zawsze ziemi poezyą i wiosnąPosiewem światła dla wieków.Nie! żadna chwila w czasie nie marnieje:Z tchnień — duchów, epok budują się zręby;

A z nasion, które ręka nasza sieje,Wzrosną nie róże, lecz — dęby!Więc się nie pytaj, o poeto chmurny,Jakie dziś jutru pozostawi dary?Wierz tym, co zamiast z popiołami urny,Niosą w pochodzie — sztandary!

Comments

Loading comments…