Po burzy

Poezye. Serya pierwsza

O Panie! Ty po burzy dajesz tęczę światom,Podnosisz słabe główki pochylonym kwiatom,Rozwijasz skrzydła ptasząt i ostatnią chmuręW rozjaśnionego słońca przystrajasz purpurę...

Do jutra cicha wioska ochłonie z przestrachu:Ktoś wesprze zgiętą jabłoń, ktoś krokwie na dachu.I zanim młoda jutrznia z wschodu się wynurzy,Szczęśliwi wsi mieszkańcy zapomną o burzy.

O Panie! Ty konieczne żywiołów niesnaskiZ oblicza ziemi ścierasz prawicą swej łaski,I nie zostawiasz śladu klęski albo troski,W przejrzystych sferach ciszy, gdzie masz tron ojcowski.

Ach! czemuż w piersi ludzkiej, rozbitej od gromu,Zamiast ciszy i tęczy jasnego pierścienia,Pozwalasz, aby grzmiały głucho, pokryjomu,Echa burzy duchowej, trujące wspomnienia?

Comments

Loading comments…