A kiedyż my doczekamy
Poezye. Serya trzecia
A kiedyż my doczekamyTej wiosenki, tego lata,Że pod strzechą, pod zmurszałąWybieleje nasza chata?...
A kiedyż my doczekamyTego ranka, tego dzionka,Że przez szybkę, przez okienko,Zajrzy w izbę więcej słonka?...
A kiedyż my doczekamyTakiej zorzy, takiej doli,Że nam wzejdą złote kłosy,Na tej naszej czarnej roli?...
— Lata wichur po pustkowiu,Ze śnieżycą wicher lata,Na miesięcznym mroźnym nowiuWybieleje nasza chata.
— Chodzi niebem dzionek biały.Białe słonko niebem chodzi,Łzami rola zasiewanaZłote kłosy wiosną zrodzi...
Comments
Loading comments…