Fragmenty — XII

Poezye. Serya trzecia

XII.

Poco śpiewać? Poco targać smutnieStruny, które ozwać się nie mogą?Idź, poeto! strzaskaj swoję lutnię!Porzuć szczęty nad rozstajną drogą...

Niech ptak polny śpiewa na tej ziemi,Niechaj wichry zawodzą, tu w nocy,A pieśniarze niech chodzą niemi,Rozbrojeni z czarodziejskiej mocy.

Niech odmieńce wśród życia biesiadyDla wesela swoją lirę stroją,Jak z wyrwanem żądłem liche gady,Co się w tańcu za piszczałką roją...

Ich to święto! Piersiami pełnemiNiech okrzykną toast znikczemnienia.Wy odejdźcie, o pieśniarze niemi,Pełni ogniów wzgardy i serc drżenia.

Kiedy usta milczeniem zawarte,Gdy głos mężów stłumiony i cichy,Dzieje wtedy piszą wielką kartę...Kwiatów jutra pękają kielichy...

Comments

Loading comments…