In exitu Israel

Poezye. Serya trzecia

I.

„In exitu Israel”.

Ps. 136, Rozdz. 1.

CHÓR.Ponad wodami babilońskiej ziemiSiedzim i płaczem łzami gorącemi.Na wierzbach lutnie nasze się kołyszą,W ciszy bolejem i skarżym się ciszą.

GŁOS.A którzy nas przywiedli w krainę wygnaniaRzekli nam: „Co milczycie, o męże boleśni?Oto wiatr wam w muzyckie naczynia podzwania,Wstańcie śpiewając pieśnię z syońskich swych pieśni”.

CHÓR.Biada! nie dla nas już pieśni Syonu.My — las wyrwany z Libańskich gór trzonu,

My — zdrój bezwodny, domostwo bez pana,I płacz bez głosu, i struna zerwana...

GŁOS.A jakoż mamy śpiewać pieśń na obcej ziemi?Jak wyznawać jej słowa przed ludźmi cudzemi?W zelżywość oto rzucił Pan Syońską córę,I stargnął z jej ramienia królewską purpurę...

CHÓR.Za szyje nasze gnali nas trapieniem,Dusza nam zaszła pomierzchem a cieniem,Napoje nasze zmieszane ze łzami,Nad Babilonu cudzemi wodami...................................

NABI.Więc ja mam głos! Więc ja wam śpiewać pocznę!Ja płomień tchnę w te smutki wasze mroczne,I pieśnią wam przyśpieszę serca bicie,Na nowy bój, na nowe, męzkie życie!Więc ja mam głos! Ja ptak spętanych skrzydeł,Zerwanych strun narodu lira brzmiąca...

Na wichrach pieśń uniosę z ziemi sideł,I gniazdo jej położę w blaskach słońca.Więc ja mam głos! Pobitych krzyk jest we mnie.I łuny miast, i winnic spustoszenie,I miecza ostrz przenika mnie tajemnie,I cisną mnie zelżywych pęt rzemienie...................

GŁOS.Trwoga na mnie bije w żywot utrapiony...Wzruszeniem wielkiem Syon został rozruszony...A niech się cudze echa nie gonią przez poleZa pieśnią niewolnika, co śpiewa swą dolę...

CHÓR.Patrzym na góry — a one się chwieją.Ptak ulatuje z ostatnią nadzieją.Ojcowie nasi pomarli w niewoli.Zasnąć nam dajcie, zapomnieć co boli.(słychać przygrywkę lutni)....................................

NABI.Jeruzalem! O, jeślibym ja ciebieNiepomnieć miał od zmierzchu do zarania,

Niechaj mnie Pan zapomni też na niebie,Prawica ma niech będzie zapomniana!Jeruzalem! O święty ojców grodzie!Jeślibym ja nie sławił cię z imienia,Niech język mój w pragnieniu i o głodziePrzyschnie, jak liść, do mego podniebienia!....................................(przygrywka lutni)A któż to jest, pobita i zburzona,Co wyrwał cię, jak cedr, z wybornej roli?A któż to jest, co spętał twe ramiona?I zawiódł cię w ten cudzy dom niewoli?Nędznico ty, o babilońska córo!Przeklęta bądź do kości twego ciała!Sławion ten mąż, co odda ci ponurąNagrodę twą, którąś ty nam zdziałała!Sławion ten mąż, co naprożników trojeI węgły twe zatrzęsie ręką krwawą,I z wierzchu skał roztrąci dziatki twoje,I grody twe posieje polną trawą...

Comments

Loading comments…