Kartka z raptularza
Poezye. Serya trzecia
A za tego króla Jana,Co to po łbach bił pogana,Przyszły posły i rozjemce!— Ratuj, królu! giną niemce!
Turek na nas następuje,Szyjom naszym miecz gotuje,Naszym wieżom — księżyc w nowiu,Naszym dziatkom — chrzest z ołowiu
Jak zdobędą Wiedeń staryKrwawo poczną uczyć wiary,I postawią ciężkie stopyW samem sercu Europy.
My — siłami niemieckiemiNie obronim naszej ziemi,Zginiem — knechty i rycerze...— Ratuj — królu — bohaterze!“ —
Król się porwał rozgniewany:— Wara, krzyknął, bisurmany,Na to słońce, co nam świeci,Trząść z buńczuków waszych śmieci!
— Miecz mi dajcie!... Hej trębacze,Niech otrąbion kraj obaczę!Niech się Polska moja ruszy,Mocnej dłoni, wielkiej duszy!
— Niech hussarya skrzydła bierze,Niech stalowe lśnią pancerze,Niech szablice błysną w ręku,Luzak z koniem, koń w obłęku.
— Za trzy doby hufce ruszą,I nie spocznę, klnę się duszą,Aż oczyszczę dom sąsiadaOd szarańczy, co nań spada!“ —
Posłyszała Polska króla,Koń u żłobu uszy stula,Rycerz ostrzy miecz stalowy— Kraju miły! bądź mi zdrowy!
Trąbią trąby w strony świata,Głos po polu z wiatrem lata,
Szumi Wisła niespokojna,Bory szumią: Wojna! Wojna!...............
Za trzy zorze i trzy noce,Polska wiara Turka grzmoce.Aż się szczerbi kosa śmierci,Na buńczukach z końskiej sierci...
Grzmią harmaty, świszczą kule,Z dziwem stają obce króle,Wyciągnęli długie szyje,Patrzą — jak to Polak bije.
Biały koń się prze pod Janem,Po tem polu krwią zalanem,Strzał tureckich błyski chwytaNa wzniesione w skrach kopyta.
Łysa-góra we mgłach stoi,Noc z niej schodzi w czarnej zbroi,Kładzie rękę na powieki,Nie do świtu — lecz na wieki.
Turek włosy targa w brodzie,Król rumaka piętą bodzie...
— „Hej! na obóz! Naprzód wiara!“PozsłaPoszła koniom z nozdrzy para.Jak wiatr lecą, jak grom walą,Dziw, że świata nie obalą,Dziw, że się utrzymać mogą,Koń kopytem, mąż ostrogą.............
— „Naprzód!”...Wzięli namiot wroga.Co miecz puścił — bije trwoga...A po świecie okrzyk leci:— Niechaj żyje król Jan Trzeci!
Comments
Loading comments…