Patrz, jaka jasność
Poezye. Serya trzecia
Patrz, jaka jasność tu ku nam się chyliZ różanych niebios o zachodu chwili...Patrz, jaki płynie cichy i perłowyMrok, aby dłonie złączył nam i głowy.
Czego się lękasz? Czy mgły tej, co spadaJak roztrzęsiona w pył siny kaskada,Czy jodeł czarnych, co patrzą i stoją?Czy nocy, która idzie?... Jestem twoją!
Na sercu twojem chcę prześnić do rana,Na twem bijącem sercu... Daj mi rękę!Słyszysz z oddali płynącą piosenkę?Patrz, spada gwiazda jakaś obłąkana...
Kto wie, gdzie padną i kogo upojąJej blaski... Może to duch jakiś złoty,I rozkochany i pełen tęsknotyTak cicho do nas leci... Jestem twoją!
Comments
Loading comments…