Świecą gwiazdy, świecą

Poezye w nowym układzie. Tom III, Pieśni i piosenki — Na fujarce

Świecą gwiazdy, świecą,Na wysokiem niebie...Jeno nie myśl, chłopie,Że to i dla ciebie!...

Ta jasna z tysiąca,Co wschodzi od boru,Jako skrawek słońca —To pana ze dworu...

A niżej ta drugaZe złota szczerego,Co nad stawem mruga, —Proboszcza naszego...

A trzecia, co w pobokRzuca snop ognisty,Jako srebrną kądziel, —Gwiazda organisty...

Wszystkie przed oczymaPalą się, jak zorze...Tylko twojej niéma,Chłopie ty nieboże!

Powiadają ludzie,Że z dawnej dawności,Pan Bóg wszystkie gwiazdyZapalił w równości...

Ni chłopa, ni pana,Nie było na niebie,Każdy człek swą własnąGwiazdę miał dla siebie...

Ale jak się zacząłKurczyć lud ubogi,Poszły gwiazdy z niebaNa rozstajne drogi...

A te pańskie świecą,Jako talar biały,A te chłopskie w rolę,Jak łzy pospadały!

Comments

Loading comments…