Czemuś ty mi, życie
Poezye w nowym układzie. Tom III, Pieśni i piosenki — Pieśni bez echa
Czemuś ty mi, życie,Nie dało do rękiSrebrzystego sierpa,A w usta piosenki?...Czemuż ja nie wstałamZ zorzami rannemi,By żąć nasze żytoNa czarnej tej ziemi?Czemuż z mego czołaPot nie spłynął rosą?Czemu ja dziś nie z tych,Co te snopy niosą?
Gdy słonko zapadnie,Żniwiarka schylonaOstatnią garść zwiąże,Wyciągnie ramiona,I razem z tym sierpemPorzuci na ziemię
Prostego żywotaTrud cały i brzemię...A kiedyż ja rzucęTo krwawych łez pole,Gdzie stanąć mi przyszłoNa dolę, niedolę?...
Nie żęłam ja żyta,Nie żęłam pszenicy,A niosę snop ciężkiWieczystej tęsknicy!O zmroku go dźwigamI dźwigam o świcie...A kiedyż ty duchomDasz spocząć, o życie?
Comments
Loading comments…