A kiedy odchodzi

Poezye w nowym układzie. Tom III, Pieśni i piosenki — Wieczorne pieśni

A kiedy odchodzi leciuchną swą nogą,To gasi za sobą słoneczko nad drogą,I skrzydły unosi w posępne te mrokiWiosenne marzenia, wiosenne uroki...I woła do ciebie:«Skończony twój dzień!Pożegnaj ty młodość,Idź w cień! idź w cień!»Ach! gdzież znajdziesz drogę, wśród zmierzchu i mgły?— Już rosa opada... To łzy! to łzy!

A kiedy odchodzi, raz jeszcze ramionaWyciąga do ciebie z ostatnim uściskiem...Co w życiu najdroższem, co było ci bliskiem,Omdlewa w pomroce — i gaśnie — i kona —I woła do ciebie:«Skończony twój dzień!Pożegnaj ty miłość,Idź w cień! idź w cień!»...Ach! czemże żyć będziesz? Czem karmić twe sny?— Już rosa opada... To łzy! łzy!

A kiedy odchodzi, zamiera świat cały,I robi się dziwnie posępny i cichy...I serce zamyka ten powój, ten biały,Co ustom gorącym otwierał kielichy...I woła do ciebie:— Skończony twój dzień!Pożegnaj ty szczęście,Idź w cień! idź w cień!Ach! gdzież się przytulisz? Ach gdzież spoczniesz ty?— Już rosa opada... To łzy! to łzy!

Comments

Loading comments…