Na cmentarzu
Poezye w nowym układzie. Tom IV, Obrazki
...Mateńka moja w chacie sumuje,Mateńka moja tęskni a płacze...Wstanę, taj nockę jedną znocuję,Moją rodzoną chociaż zobaczę...
Oj, nie tak jęczą zielone knieje,Kiedy zazula kuka nad niemi,Jako mateńka moja żaleje,Że mnie oddała tej czarnej ziemi...
Oj, nie tak gorzkie piołuny siwe,Nie taka rzęsna ruta na grobie,Jako mateńki łzy żałośliwe,Gdy swe sieroctwo rozpomni sobie...
Na tę mogiłkę z żółtego piasku,Kamieniem każda łza jej upada...Wstanę, taj pójdę w miesięcznym blasku,Może posłyszy... może zagada...
Ogieniek jakiś w piersiach mi tleje,Żywy dech nawskróś przewiewa kości,Nim świat oświtnie, nim dzień odnieje,Wstanę, taj pójdę w onej jasności...............
Jaki świat widny! Jaka noc cicha!Jak krzyże skrzypią, skrzypią, a jęczą...Jak macierzanka po grobach dycha...Jak mgła się winie przędzą pajęczą...
Na tych lipowych wiórach w trumienceStargałam sobie splecione włosy,Ścierpły mi nóżki, skostniały ręce,A oczy pełne gryzącej rosy...
Giezłeczko mi się lniane powija,Surowa ziemia ciąży mi na niem...Wynikłam z grobu, niby lilia,Wyblechowana tem długiem spaniem!
Oj spanie, spanie, ciężkie powstanie,Z tych czterech desek, z zimnej pościeli......Wstanę, taj pójdę cieniem po ścianie,Gdzie matuś płacze u swej kądzieli!............
Comments
Loading comments…