W chacie
Poezye w nowym układzie. Tom IV, Obrazki
To i zaduszki! W Imię Ojca, Syna...Ot, u mnie teraz codzień takie święta! —Poszła już moja złocista dziewczyna...Już przeminęła, jak trawa pożęta,Jak ta kalina kwitnąca i biała,Jako ten kłosek jasny...— Nie uśpiałaAni lnu doprząść, ani przędzy zwinąć...Jak tej jagodzie, tak przyszło jej zginąć,Jak tej jagodzie leśnej...Dolo, dolo!Nie płyniesz morzem, nie idziesz ty lądem,Ale po ludziach idziesz boskim sądem,Ale się kopiesz, jak kret, krwawą rolą,Nawskróś przez serce...— A jaka noc głucha,Ani żywego tchu! A miesiąc stoi
W samem okienku... W Imię Ojca, Ducha...Czy drzwi skrzypnęły, czy mi się tak roi,Z onej żałości?
(nasłuchuje chwilę, potem przędzie)...Sen mara, Bóg wiara.Wiń się wrzeciono, wiń nitko ty szara...Łzami ja ciebie poleję gorzkiemi.Wybielę ciebie na czarnej tej ziemi,Potem zgło utkam, nakryję niem ławę,I siądę na niej, i oczy te krwaweWypłaczę z głowy...
(sen ją zdejmuje)
DZIEWCZYNA.
Mateńko, Mateńko!To ja!... Marychna... Maryś...
MATKA (usypiając).
BieluteńkoDziewczynęm moją do trumny odziała...Trumna lipowa, giezłeczko cieniuchne,A onaż sama, jak śnieżek ten, biała...I tak ją w bieli układłam, jak druchnę...Jakby do ślubu... Warkoczki jej płowePięknie uplotłam... Wianuszek na głowę,Na piersiach wiązka ziela, a u nóżekSnop jaskrów złotych i modrych ostróżek.
A co jej z tego?... Ot matki głupota!Wzięli trumienkę... wynieśli za wrota...Och, od kamienia cięższa ja sierota!
(usypia)
DZIEWCZYNA.
Maleńko, spojrzyj na mnie! Przemów słowo!
MATKA (we śnie).
Och!... Och!... Och!...
DZIEWCZYNA.
Trumnę rzuciłam lipową,Z pod ciężkiej tu się wyrwałam mogiły...Pan Jezus pomógł... Pan Jezus dał siły...Mateńko moja!...
MATKA (we śnie).
Jakbym się patrzałaNa nią, na Maryś moją! Taka biała,Jak ten opłatek... A rączki złożone,Jak do pacierza... O dziecko rodzone!...Marychna!...
DZIEWCZYNA.Ja tu, mateńko! Tutaj!... Tu mnie macie!...Przy was tu... blizko... Mateńko jedyna!...
MATKA (budzi się).Wszelki duch!... Ot sen!... A wiatr od kominaJęczy, jakby kto płakał... A po chacie,Jakby kto chodził...— W Imię Ojca, Syna...Jak ten pies zawył!... O Jezu ty Chryste,Jak ten pies zawył!... Światło wiekuisteNiechaj im świeci!... Wieczne odpocznienie!...Jak po tych kątach ruszają się cienie...Ot sen!... (przędzie)Już chyba latoś nie oprzędęPacześnych pakuł. Co stanę, co siędę,To i zadrzemię... Ot starość!... Ni śpiewki,Ni to wesela... Indziej, to tam dziewkiPieśni wywodzą... A tu... Niemasz doni!Cichość ci taka, aż w uszach coś dzwoni...
(przędzie)
DZIEWCZYNA ŚPIEWA.
(śpiew echowy)W gaju, na rozstaju, zakwitła kalina,U maleńki w chacie młodziutka dziewczyna...Och!...
MATKA.Jezu, Marya! Co to? Izba całaPełna śpiewania... Tak jakbym słyszała
Marychnę moją! Ten głosek jej szklany...Skowrończy głosek... (nasłuchuje)Ot, pewno z za ściany...
DZIEWCZYNA (śpiewa).Zabielił się ranek kwitnącą kaliną,Cieszyła się matka córuchną jedyną...Och!...
MATKA.Aż w sercu boli, takie to śpiewanieŻałosne!... Jakby nóż obracał w ranie...
DZIEWCZYNA (śpiewa).Przyleciał zły wicher, połamał kalinę,Pochowała matka młodziutką dziewczynę,Och!...
MATKA (płacze).Och! Och! Och!... Nędznaż, nędzna moja głowa!Tak odleciałaś, jak gołąb ze strzechy!A któż mię teraz sierotę pochowa?Kto rozweseli, kto doda pociechy?Kto i zapłacze razem? Och!
(Głos echowy).Och!...
MATKA.ŚcianyGadać się, ato, ze mną nauczyły,Z sierotą starą, co nijakiej mowyNie ma dziś z ludźmi... Jak ten kłos jałowy,Albo ten kamień w polu oborany,Albo pień zeschły, co go burze zbiły...
(przędzie)Tak mi na oczach stoi jakby żywa...W onym wełniaczku modrym, w tej chustczynie...To się, bywało, po izbie uwinie,Przyniesie wody, nałupie łuczywa,Po za obrazy bożego ci drzewkaNatknie... to chlebek, jak słonko zaczyni...Oj, coby to z niej wyrosła za dziewka!Coby to była z niej za gospodyni!
(przędzie)Drugi raz człek i zaspał na pościeli,A ona z ławy fyrk!... Jak ten skowronek!Ledwo się zorza w okienku zabieli,Ledwo, że kury zapieją na dzionek,Splecie warkoczyk i już u kądzieli...Jak ten pajączek przędła cieniuteńko!A w mowie swojej taką słodkość miała,Jak miód... Mateńko, mówi mi...
(Głos echowy).Mateńko!...
MATKA.Jezu, Marya! Jakbym ją słyszała...Czy mi co w duszy gada? Czy z miesiącaIdzie tak światłość wielka i grająca,Na ten świat boży?
(słychać dzwony)A ot, w dzwony biją,Za dusze zmarłych... Oj dzwony, wy, dzwony!...Nie pójdzie głos wasz w cztery świata strony,Nie ruszy płacz wasz wszystkiego, co żyje,Bo nie matczyne serce u was bije,Ale żelazne! (przędzie)Ot, ledwo się zwijaNić w starych palcach...
(modli się szeptem)A zdrowaś Marya,A łaskiś pełna...Ot, oczy się kleją...
DZIEWCZYNA.Pan z tobą...
MATKA.Jakby głosy jakieś wiejąW izbie... coś szepta...
DZIEWCZYNA.I błogosławionyOwoc żywota...
MATKA (usypiając).Dawniej Maryś mojaMawiała ze mną wieczorne pacierze...A przyjdź królestwo... A bądź wola twoja...Het, precz wszyściutko, Ojcze nasz i Wierzę...I dziesięcioro... O moje miliony!Moje dzieciątko! (zasypia)(we śnie) ...Daleko... daleko...Za trzecią górą, za siódmą gdzieś rzeką,Dziewczyna moja w mogiłce swej leży...A na mogiłce miesiączek się śnieży,Niby szron ranny...A krzyże, taj krzyże!Co ich odejdę, to znów się przybliżę...Jeno czernieją w tej sinej jasności,Co ją ta nocka na ziemię przesiewaPrzez srebrne sito... A cichość aż śpiewa...Aż brzękiem idzie...— A Anioł ten Pański,Co go to na wsi pod zorzę już dzwoniąI w polach mówią klęczący na rosie,Z kosą, z grabiami, zwyczajnie, jak prości,Otwiera groby...A słowo stało się!Och! oczy moje, oczy!... Groby roniąJakby gwiazdeczki modre!... ŚwiętojańskiRobaczek pełza świetliście na piasku...
Jeden... dwa... dziesięć...Co blasku, co blasku!Niby motyle, a niby dziewanny,Trzęsące liściem polnym... Chryste Panie!Jakie to światło i brzęk nieustanny!Jasność aż ślepi...A niech mi się stanie!...Toć to duszyczki one! Toć dzieciątkaDo matek lecą, a lecą, a płyną...Każda bieluśka taka, jak ta łątka...Jezu!... Marychna!... A mojaż dziewczynoZłocista!...Tutaj, tutaj... Tu do chaty!Jezu, jak leci! Ogieniek skrzydlaty!Ptaszyna moja złota!... Drzwi otworzę...O słonko moje!...
DZIEWCZYNA.O Matko!... Mateńko!...Do nóg ja twoich...
MATKA.Boże, ty mój, Boże!Dziecko ty moje!...A jaka ty biała!A jaka zimna!Ot, to się wyspała!A stara matka przędzie tu, a przędzie,
I z każdym zmierzchem, i z każdą jutrzenką,Duma, a duma, co było, co będzie...A ot ty znowu tutaj!...Miłosierny,O miłosierny jest Bóg ten nad nami...A stańże mi tu, wprost szybki!Ot, blada!A mój ty lichy robaczku mizerny,Ze złożonemi na piersiach rączkami!...Ot, tak mi postój, ot tak! Łuna padaOd tych obrazów jasna i różana,I liczko krasi...
DZIEWCZYNA.O matuś kochana!...
MATKA.I jakże ci tam?
DZIEWCZYNA.Oj, dobrze, matuchno!Chłodno, a chłodno, a cicho, cichuchno,Że ani serce w piersiach zakołata...
MATKA.A śni ci się też coniebądź?...
DZIEWCZYNA.Śni... chata!...
Comments
Loading comments…