Ignacemu Domejce
Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi
Odpłynąłeś nam za morze,Za dwoiste morze...Za to jedno, tu na ziemi,Za to drugie — boże.
A na jednem fale biją,Wicher po niem lata,A na drugiem wielka cisza,Cisza z po za świata.
A na jednem w blaskach słońcaŁódź się rankiem chwieje,A na drugiem noc wieczysta,Co nigdy nie dnieje.
A na jednem maszty białeWiatr lekko pogania,A na drugiem czarny żagielWiecznego rozstania.
A na jednem serca biją,Łza powieki mroczy,A na drugiem pielgrzym cichy,Ma zamknięte oczy...
A to jedno — w ciszy nawet,Pełne głuchej wojny,A to drugie, nawet w burzy,Ocean spokojny.
A to jedno — grób twój dzieliOd ojczystej ziemi,A to drugie łączy ciebieZ duchami bratniemi.
Bywaj, bywaj pożegnany,Miły nasz tułaczu,Na tych obu morzach, gorzkichOd ludzkiego płaczu!
Comments
Loading comments…