In exitu Israel
Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi
CHÓR.Ponad wodami babilońskiej ziemiSiedzim i płaczem łzami gorącemi,Na wierzbach lutnie nasze się kołyszą,W ciszy bolejem i skarżym się ciszą!
GŁOS.A którzy nas przywiedli w krainę wygnania,Rzekli nam: »Co milczycie, o mężowie boleśni?Oto wiatr wam w muzyckie naczynia podzwania,Wstańcie, śpiewając pieśnię z syońskich swych pieśni!«
CHÓR.Biada! nie dla nas już pieśni Syonu!My — las wyrwany z libańskich gór trzonu.My — zdrój bezwodny, domostwo bez pana,I płacz bez głosu i struna zerwana!
GŁOS.A jakoż mamy śpiewać pieśń na obcej ziemi?Jak wyznawać jej słowa przed ludźmi cudzemi?W zelżywość oto rzucił Pan syońską córę,I stargnął z jej ramienia królewską purpurę...
CHÓR.Za szyje nasze gnali nas trapieniem,Dusza nam zaszła pomierzchem a cieniem,Napój ust naszych zmieszany ze łzami,Nad Babilonu cudzemi wodami...........................
NABI.Wię ja mam głos! Więc ja wam śpiewać pocznę!Ja płomień tchnę w te smutki wasze mroczne,I pieśnią wam przyśpieszę serca bicie,Na nowy bój, na nowe, męskie życie!Więc ja mam głos! Ja ptak spętanych skrzydeł,Zerwanych strun narodu lira brzmiąca...Na wichrach pieśń uniosę z ziemi sidełI gniazdo jej położę w blaskach słońca!Więc ja mam głos! Pobitych krzyk jest we mnie,I łuny miast i winnic spustoszenie...I miecza ostrz przenika mnie tajemnie,I cisną mnie zelżywych pęt rzemienie.............
GŁOS.Trwoga na mnie bije w żywot utrapiony.Wzruszeniem wielkiem Syon został rozruszony.A niech się cudze echa nie gonią przez pole,Za pieśnią niewolnika, co śpiewa swą dolę!
CHÓR.Patrzym na góry a one się chwieją...Ptak ulatuje z ostatnią nadzieją...Ojcowie nasi pomarli w niewoli...Zasnąć nam dajcie! Zapomnieć co boli! —........................(Słychać przygrywkę lutni).............
NABI.Jeruzalem! O, jeślibym ja ciebieNie pomnieć miał od zmierzchu do zarania,Niechaj mnie Pan zapomni też na niebie,Prawica ma niech będzie zapomniana!Jeruzalem! O święty ojców grodzie!Jeślibym ja nie sławił cię z imienia,Niech język mój w pragnieniu i o głodzie,Przyschnie, jak liść, do mego podniebienia.............(Przygrywka lutni).............
A któż to jest, pobita i zburzona,Co wyrwał cię, jak cedr, z wybornej roli?A któż to jest, co spętał twe ramiona,I zawiódł cię w ten cudzy dom niewoli?............(Przygrywka lutni).............— Nędznico ty! O babilońska córo!Przeklęta bądź do kości twego ciała!Sławion ten mąż, co odda ci ponurąNagrodę twą, którąś ty nam zdziałała!Sławion ten mąż, co naprożników trojeI węgły twe zatrzęsie ręką krwawą,I z wierzchu skał roztrąci dziatki twoje,I grody twe posieje polną trawą!
Comments
Loading comments…