Jeżeli kochasz

Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi

Jeżeli kochasz, nie wołaj mnie z sobą!Pomiędzy nami jest przepaść głęboka,Co nas rozdziela swych cieniów żałobąNa wieki!Próżno oczyma doglądasz smutnemi,I próżno drogie wyciągasz ramiona...Ty będziesz dla mnie tak zawsze na ziemiDaleki!Od ciebie do mnie, odemnie do ciebieWolno przelatać promieniom księżyca,Co w zmierzchy letnie całuje na niebieLazury...I szumom lasów i ciszy pieszczotom,Pieśni słowiczych wyznaniom namiętnym,I pełnym pragnień, wieczystym tęsknotomNatury.Ale my sami tak trwajmy, bez słowa,Bez łzy, bez skargi, jak cienie dwa blade...

Ból nasz niech tylko milczenia wymowaTłómaczy.Rozkosz?... Czy myślisz, że chwile zachwytuDuch twój — sam sobie, obojgu nam — życie,A twym porywom konieczność przesytuPrzebaczy?My tak zostańmy na długo, na zawsze!Płonące usta śmierć niechaj ochłodzi...Mnie szczęście inne, pełniejsze, jaskrawszePrzeraża...Żadnych uniesień i żadnych wybuchów!Mojemu sercu daj spalić się w ciszy,U beznadziejnych pożądań wszech duchówOłtarza...My nie z tych, coby umieli róż kwiatemZarzucić przepaść dzielącą dwie dole,I przejść królewskim rozkoszy szkarłatemGłębinę...Ja wiem, że jeśli zawołasz mnie w ciszyImieniem, które na ustach ci płonie,Dusza cię moja stęskniona usłyszyI zginę!I to, co miało mi źródłem być mocy,Będzie omdleniem potęgi istnienia...Co było światłem, to stanie się nocyŻałobą...

O patrz! ta przepaść tak pełna jest trwogi...Dusza się moja wyrywa do ciebie...Jeśli więc kochasz, nie wołaj mnie, drogi,Ze sobą!

Comments

Loading comments…