Kocham cię!
Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi
Kocham cię, gwiazdo, w lazury rzuconaZdala odemnie,Do której próżno wyciągam ramiona,Tęsknię daremnie!Ty jesteś może zagasłym już globem,Pustynią chmurną,Wygnanych duchów ojczyzną i grobem,Strzaskaną urną.Może!... Lecz teraz, gdy płoniesz tam zdalaPochodnią złotą,Duch się mój smętny do ciebie rozpalaCichą tęsknotą!
Kocham cię, kwiecie, co w skalnej szczelinieZakwitasz dziko,Zbudzony z pąka powiewem, co płynieGórską muzyką!Zerwany, zwiądłbyś w gorącej mej dłoni,I byłbyś niczem,
Oddawszy ducha w przedśmiertnej swej woni,W tchnieniu dziewiczem...Lecz teraz, gdy cię prócz rosy i słońcaNikt nie tknął w świecie,Gdy się otwierasz, jak dusza tęskniąca,Kocham cię, kwiecie!
Kocham cię, duchu samotny, daleki,Od mego cienia,Co swym porywom włożyłeś na wiekiPieczęć milczenia!Ach! gdyby kiedy usta ci otwarłySkargi płomienne,Ty byłbyś dla mnie, jak anioł umarły,Jak widmo senne...Lecz, gdy się bronisz bladością i łzamiOd żądz wybuchu,Gdy taka cisza i jasność jest z nami,Kocham cię, duchu!
Comments
Loading comments…