Preludium
Poezye w nowym układzie. Tom V, Z mojej księgi
Nie kocham jeszcze, a już mi jest drogi,Nie kocham jeszcze, a już drżę i płonęI duszę pełną o niego mam trwogiI myśli moje już tam, w jego progiLecą stęsknione...I ponad dachem jego się trzepocąMiesięczną nocą...
Nie kocham jeszcze, a ranki już mojeO snach mych dziwnie wstają zadumane,Już chodzą za mną jakieś niepokoje,Już czegoś pragnę i czegoś się bojęW noce niespane...I już na ustach noszę ślad płomieniaJego imienia...
Nie kocham jeszcze, a już mi się zdaje,Że nam gdzieś lecieć, rozpłynąć sie trzeba,W jakieś czarowne dziedziny i kraje...
Już mi się marzą słowicze wyrajeDo tego nieba,Które gdzieś czeka, aż nas ukołyszeW błękitną ciszę.
Comments
Loading comments…