Raz mi jeszcze otwórzcie
Poezye w nowym układzie. Tom VI, Przekłady
Raz mi jeszcze otwórzcie, o poezyi zdroje,Z głośnym szumem i pluskiem złote źródło swoje!Raz jeszcze rozwiń skrzydła, o pieśni omdlała,Raz jeszcze zadźwięcz, lutni, pod ręką, co pała!
Cicho wskróś duszy mojej wieje śpiew łabędzi...Pragnieniem drży powietrze, tęsknota mnie pędziZ ciasnej i dusznej izby swą dłonią liliowąTam, w dal, gdzie sny czarowne wschodzą mi nad głową.
Z wieży świętego Marka dzień zsuwa się złoty.A jak nad lagunami mewy trwożnej loty,Tak nademną twe pióra, melancholjo, wieją...O Wenecyo! Ty jesteś morza Loreleją!
Comments
Loading comments…