Ignacemu Domejce
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom III
Odpłynąłeś nam za morze,Za dwoiste morze...Za to jedno, tu na ziemi,Za to drugie — boże.
A na jednem fale biją,Wicher po niem lata;A na drugiem wielka cisza,Cisza z poza świata.
A na jednem w blaskach słońcaŁódź się rankiem chwieje;A na drugiem noc wieczysta,Co nigdy nie dnieje.
A na jednem maszty białeWiatr lekko pogania;A na drugiem czarny żagielWiecznego rozstania.
A na jednem serca biją,Łza powieki mroczy;A na drugiem pielgrzym cichyMa zamknięte oczy...
A to jedno — w ciszy nawet,Pełne głuchej wojny;A to drugie, nawet w burzy,Ocean spokojny.
A to jedno — grób twój dzieliOd ojczystej ziemi;A to drugie łączy ciebieZ duchami bratniemi.
Bywaj, bywaj pożegnany,Miły nasz tułaczu;Na tych obu morzach, gorzkichOd ludzkiego płaczu!
Comments
Loading comments…