Nasza pani

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom III

I pokazały — jako świt daleki —Umiłowaną odtąd — i na wieki.Król-Duch, I, 1, 9.

Jeszcze się teraz jawi,Stopkami srebrzystemiNie tykająca ziemi,A za nią sznur żórawiW cichej się zorzy pławi...

Jeszcze się teraz we śnieTo tu, to tam ukaże,Rozjaśni smętne twarze,Nastroi nowe pieśnie,Z strun otrze rdzawe pleśnie...

Jeszcze rankami wzbitaNad senne zboża łany, `Potem i łzami zlanyPlon błogosławi żyta,Nad modre lny wykwita...

Jeszcze się nad cmentarzeW miesięcznych blaskach niesie,Jeszcze przy lichej strzesie,Prostaczkom się ukażeI błyśnie nad ołtarze...

A my, pieśniarze, za nią,Jako więc chmurka licha,Dopóki pierś nam dycha,Płyniemy nad otchłanią,Wpatrzeni w Słowa Panią...

Comments

Loading comments…