»Nasze Dziady«

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom III

Zaszeptały, zaszumiałyDrzewa w tęskny chór...Przewiał wicher, tułacz stary,Przez ten ciemny bór.Nieobeschłym, dawnym płaczemNabrzmiewają tucze,Płyną chmury ponad chatą,Jako skrzydła krucze...O Dziady! Dziady!

Zakipiały sine tonie,Zamącił się zdrój...Niesie Wisła aż do morzaStary smutek swój;Niesie Wisła aż do morzaStare swoje żale,Z jękiem biją w chatę nasząJej tułacze fale...O Dziady! Dziady!

Osamiały, opuściałyDługie szlaki pól;Leci przez nie jęk stłumiony,Wieje przez nie ból.Gorzki plon wydały siewy,We łzach padające;Wyorane kości białeSuszy na nich słońce.O Dziady! Dziady!

Zatrzeszczały, zaświerkałyNa ognisku skry;Dym gryzący od powałyDobył z oczu łzy.Dym gryzący chatę nasząOczernił żałobą;Nie obaczym, nie dojrzymySłońca ponad sobą.O Dziady! Dziady!

Comments

Loading comments…