Siedzę u proga

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom III

Siedzę u proga i dymy sine,Co z chaty lecą na moją grzędę,

Na topolową przęślicę winęI przędę — przędę...A nitkę maczam srebrzystą rosą,I — het, wrzeciono puszczam od siebie,Aż mi je gwiazdy jasne odniosą,Idąc po niebie...I wy, ptaszyny, lećcie leciuchno,Żeby mi przędzy nie stargać w górze...I niech jej wschodnie wichry nie zdmuchną,Ani złe burze...Jeśli się nitka nie zerwie cienka,To się mój Jasiek do chaty wróci...— Bogdaj przepadła już ta wojenka,Co matki smuci!...

Comments

Loading comments…