Cogoletto

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV

Drobne okno otwarte na modre przestworza.Nizka, zapadła izba, ceglane podłogi,Wyżłobione głęboko przez wędrowców nogi,Dookoła fal szumy, ogromny huk morza.

Książek pod pułap. Jedna otwarta u łoża.— »Człowiek tu obcy mieszkał... Ot, chory, ubogi« —Powiada stara strega, wiodąca mię w progi —»Aż umarł«. Słowa głuszy ogromny huk morza.

Poglądam w książkę, biedne dziedzictwo sieroce...Twoje to były, Youngu, przedumane »Noce!«Czytam. Gasnącą łuną przyświeca mi zorza...

I zapatrzona stoję i myśl ma uciekaDo tego samotnego, obcego człowieka,Co tu konał... Dokoła ogromny huk morza...

Comments

Loading comments…