Na morzu w ciszę
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV
Ani ja czuwam, ani śnię,Ni śpieszę się, ni trwożę,Tylko wyciągam dłonie me dwieNa wielkie, ciche morze...
Ani do nieba tęsknię bram,Ni rwę się w ziemską drogę,A tylko czuję, że pióra mamI lecieć, lecieć mogę...
Dusza ma wyszła z piersi mej,U steru łodzi stoiI lekkim cieniem w głębinie tejOdbija się i dwoi...
Dusza ma wyszła na cichość wód,Jak pszczoła na kwiat błoni,I zapomnienia najsłodszy miódZ tej modrej pije toni...
Schylona stoi na łodzi burt,Przepaści głosów słucha...Cała podana w ten ciemny nurtCo szepce jej do ucha...
Jestże to szum? Jestże to śpiew?Fali czy serca bicie?...
Czy morze gra? Czy moja krew?Czy idzie śmierć, czy życie?...
Nie słyszę lekkich plusku fal,Ni głosów z brzegu słyszę,Tylko gdzieś płynę w niezmierną dal,W wieczności modrą ciszę...
Tylko ramiona wznoszę tak,Z wzniesioną stojąc głową,Jako do lotu skrzydła ptak,W przejrzystość lazurową.
Comments
Loading comments…