Plac widzę pusty
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV
»...Cosi sen va, e quivi m’abbandona...«Dante, Inf. VIII [109].Plac widzę pusty, z gwiaździstą posowąNocy, gdzie posąg gwałtowny ManinaOd tła głębokich lazurów odcinaBiel marmurową...
Plac widzę pusty w uśpionem już mieścieSavonaroli i Fra Angelica,Gdzie wiecznie płacze echowa muzykaW fontan szeleście...
I drogę widzę, po której się słaniaWielki cień Danta w pielgrzymiej opończy,I gdzie się nigdy jęk Arna nie kończy,Ni duchów łkania...
Tam mi twa postać, lirniku, się jawi,Rąk podniesieniem nademną świecąca,
Bom już od twego leciała precz słońca,Szlakiem żórawi...
Więc zadumanem gdy żegnam spojrzeniemFlorencką noc tę, co w ciszy pałała,Anioł twój lekkim oderwał się cieniemOd twego ciała —
I rzekł mi: — Dziś twe poznałem kolory:Pieśń twoja — modrość, co w róże przepada,Jak kiedy zorza w przejrzyste wieczoryUgasa blada.
I rzekł: — Wiem, jakie nad tobą jest granieI jaka twoich kolorów muzyka:Tęskność to, która oraczom na łanieSerca odmyka.
A bliższa jesteś w twej barwie i w tonieTej białej magji, co rośnie z prostoty,Niżeli mniemasz, a w pieśni zakonieChodzisz przez wzloty.
Na mnie zaś późno już. Odwykły duchy.Milczą, choć do nich zawołam z mej cieśni...Lecz tyś jest w ogniach bożych, a czas głuchy —Idź i świeć w pieśni!
I zaszedł blaskiem i cofnął się w siebieAnioł i droga rozwiodła nas w strony.A teraz patrzę, gdzie świecisz na niebie,Błogosławiony...Awinion 1893 r.
Comments
Loading comments…