Riva degli Schiavoni

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom IV

Na marmurowym brzegu, na ostatniej płycie,W którą łódź białą piersią uderza skrzydlata,Tam, gdzie fala od wschodu lecąca kołata,Jest znak; morze go ciche dwoi w swym błękicie.

Srebrzystych wodorostów oplotła go krata,Modre iskry dzień cały krzesze wioseł bicie,Lecz noc z miesięczną lampą przychodzi tam skrycie,W drżących blaskach go szuka i czyta: »Damnata«.

Ćwiekiem swych kajdan, nagi i od razów siny,Wyrżnął go tu niewolnik z dalekiej krainy,Ciśnięty na ten marmur, co od słońca pała.

Wenecjo, pani morza! W tym nędznym otrokuZnalazłaś sędzię! Los swój znalazłaś w wyroku,Jaki on dał na ciebie! Gdzie dziś twoja chwała?

Comments

Loading comments…