A fala płacze
Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom V
Zeszły już z toni oczy me,Rybitwy dwie tułacze,Co o wód modrość biły sięW nieukojonych lotów śnie,A fala płacze...
I już ściągnęłam myśli me,Więcierze te rybacze,Co idą ślepo gdzieś po dnieI ostrym żwirem ranią się,A fala płacze...
I płynę cicha, i tam, gdzieNawietrzny orlik kracze,Szukam mej drogi, wracać chcę,Choć nigdzie nikt nie czeka mnie,A fala płacze...
Ani się śpieszę, ani drżę,Że cudzy brzeg obaczę,I w szarej, cichej płynę mgle,Przez szare, ciche wody te,A fala płacze... płacze...
Comments
Loading comments…